Exodus i wędrówka Izraela do Ziemi Obiecanej
Exodus
Posłuszny Bożemu rozkazowi, otrzymanemu w czasie teofanii w kraju madianitów, a dokładnie na Synaju, kiedy to w gorejącym krzewie objawił mu się Bóg, podając swoje imię JAHWE, Mojżesz wraca wraz ze swą rodziną do Egiptu. Tutaj zyskuje posłuch wśród rodaków, a potem udaje się do faraona i oznajmia mu wolę Boga: „Puść mój lud, aby urządził na pustyni uroczystość ku mojej czci!” (Wj 5,1). Faraon jednak wzbrania się, nie chce tak łatwo zrzec się posłusznych niewolników. Następują tzw. plagi egipskie (Wj 7,14-10,27), każdorazowo przepowiedziane przez Mojżesza. Było ich dziesięć (krew, żaby, komary, muchy, zaraza, wrzody, grad, szarańcza, ciemności). Choć przypominały zjawiska naturalne często występujące w Delcie Nilu, tym razem jednak podkreśla się ponadnaturalny charakter, bo zaczynały się i kończyły na słowo Mojżesza oraz wyjątkowa była ich intensywność. W końcu dziesiąta plaga - śmierć pierworodnych złamała opór faraona. Wiemy, co było dalej, Mojżesz na czele wychodzi z Narodem Wybranym na pustynię, zatrzymując się na krótko nad Morzem Sitowia, które pochłania po przejściu wybrańców na drugą stronę, ścigające ich wojska faraona. W końcu upragniona wolność oraz wędrówka pod Górę Synaj i roczny pobyt na Synaju wraz z najważniejszym wydarzeniem Przymierzem z Panem Bogiem. Co było po tym?
Pobyt na Synaju
Roczny pobyt na Synaju miał podstawowe znaczenie dla religijnej i politycznej formacji Izraela. Mojżeszowi nie udało się jednak opanować całkowicie elementów separatystycznych i doprowadzić do pełnej jedności ludu. Wskazują na to różne bunty, które w dalszym ciągu wędrówki przybierać będą na sile i doprowadzą w końcu do otwartego rozłamu, do odrzucenia Mojżesza przez część ludu. To wszystko ukazuje jasno, że zawarte z Jahwe na Synaju przymierze było oparte na zasadzie dobrowolności a nie przymusu. „Uczynimy wszystko, co rozkazał Jahwe” (Wj 24,7).
Przekaz biblijny jest tam pełen wewnętrznego napięcia, daleki od schematyzmu opisanych wydarzeń, co jeszcze bardziej podkreśla jego historyczność.
Wreszcie w drugim roku wędrówki na rozkaz Boga oznajmiony przez Mojżesza lud opuszcza Synaj. Poszczególne etapy wędrówki wylicza Księga Liczb. Naród przygotowuje się do zajęcia Kanaanu również militarnie. Z chwilką wyruszenia spod Synaju zaczyna się bohaterski okres dziejów Izraela, który miał jednak nie do końca chlubny początek. Zabezpieczony wprawdzie został porządek pochodu, znalazł się nawet znający drogę przewodnik, Horab, syn Madianity Jetro, ale już przy pierwszych trudnościach – brak wody i pożywienia – pojawiły się oznaki niezadowolenia, a po stronie szemrających stanęło nawet przeciwko swemu bratu rodzeństwo Miriam i Aaron (Lb 12,1-6). Jahwe jednak działa ratując, a nawet karząc.
Izraelici wędrowali następnie przez pustynię Paran. Spośród stacji wymienionych w Lb 33,16-35 można z całą pewnością zidentyfikować jedynie Chaserot na terenie Synaju i Esjon-Geber nad zatoka elanicką. Stamtąd skierowali się do wielkiej oazy w Kadesz Barnea, decydując się na zdobywanie Kanaanu od południa. W tym celu wysłał Mojżesz zwiadowców, ale ci przez swoje pesymistyczne relacje pogrzebali gotowość bojową ludu (Lb 13). Tu właśnie okazało się, że jeszcze nie dojrzała wewnętrzna zwartość Izraela. Cała społeczność powstała przeciw Mojżeszowi, wołali głośno i płakali przez całą noc. A potem zadecydowali: „Wybierzmy sobie wodza i wracajmy z powrotem do Egiptu” (Lb 14,1-4). Wtedy Mojżesz podjął decyzję zdobycia Kanaanu od wschodu. Zbuntowana część ludu zaatakowała na własną rękę Kananejczyków i Amalekitów pod Chorma i została zupełnie rozgromiona. (Lb 14,33 iin.). Po tej klęsce uwiecznionej na tzw. Steli-Merenptaha, Mojżesz postanowił zatrzymać się w strefie Kadeszu tak długo, aż wyrośnie nowe, bardziej uległe pokolenie. Czas pobytu w Kadeszu określano liczbą 40 lat (Lb 14,33; Wj 16,35; Pwt 1,3). Oprócz kilku przekazów dotyczących ustanowienia praw, mamy z tego okresu opowiedziany fakt buntu Korego i nowego potwierdzenia aaronickiego kapłaństwa (Lb 16-17).
Oaza w Kadesz stwarzał izraelskim pół-nomadom warunki umożliwiające życie dzięki wystarczającym źródłom wody, które pozwoliły nawet na skąpą, co prawda, uprawę roli. Poza tym miejsce to było wyjątkowo pomyślnie usytuowane pod względem łączności we wszystkich kierunkach.








