Księga proroka Jeremiasza
Drugim z kolei wielkim prorokiem pisarzem jest Jeremiasz. Jego hebrajskie imię Jiremjahu można tłumaczyć – niech Jahwe podniesie. Urodził się około 650/49 roku przed Chrystusem jako syna kapłana Chilkiasza z Anatot ( miejscowość oddalona 9 km od Jerozolimy na północny – wschód). Misję swoją pełnił za czasów bogobojnego króla Jozjasza, znanego z reformy religijnej w roku 621 przed Chrystusem oraz po jego tragicznej śmierci w 609 r. Razem z ukochanym narodem przeżył największa tragedię Izraela, którą było zburzenie Jerozolimy, świątyni i niewola babilońska, przed czym bezskutecznie próbował ratować umiłowaną ojczyznę.
Z racji ogromnej wrażliwości nazywany „prorokiem serca”, boleśnie przeżywał nieszczęścia narodu i strasznie bolał z powodu bezskuteczności swego posłannictwa. „Ustawicznie, bowiem musiał piętnować przewrotność ni zaślepienie swych rodaków i wieścić im nieodwołalna katastrofę, jako konsekwencję ich uporu w złym i braku poprawy. Za głoszenie surowej prawdy znosił liczne prześladowania ze strony tych, których chciał ratować przed ostatecznym nieszczęściem, a których tak bardzo ukochał.” (Ks. E. Zawiszewski, Księgi proroków, Pelplin 1995 s. 141).
Podkreślić trzeba autobiograficzny charakter księgi, która ze względu na bardzo dużo wątków osobistych nazywana jest księgą o proroku w ogóle, określana bywa jako „księga wyznań, bądź charakteryzowana jako dzieło, które „mówi o tym, co prorok w swoim wnętrzu myśli i czuje, co jego serce raduje i smuci, co je podnosi lub nim targa. (por. Ks. E. Zawiszewski, tamże).
Za natury spokojny, a nawet wrażliwy i nieśmiały, jako człowiek spokojny, rozważnie i poważnie patrzący na życie. Dostrzega jego pozytywne i radosne momenty. Pozytywnie nastawiony do życia, zwolennik dobra, można o nim powiedzieć, że bał się trudnych i niebezpiecznych życiowych sytuacji. Prędzej można by go sobie wyobrazić jako wiernego i gorliwego wyznawcę Jahwe, „gdzieś w ustronnym zaciszu wiejskim”, Bóg jednak powołał go do swojej służby i postawił na arenie pełnej niebezpiecznych konfrontacji, walk i przeciwności.
Trudne i skomplikowane były czasy, w których działał prorok. 100 lat po Izajaszu, Judea po upadku Samarii (721 r. przed Chr.) nadal zachowała niepodległość, ale zupełnie zależała od Asyrii. Bezbożni królowie Manasses i Amon zachowali ścisłą zależność i uległość wobec najeźdźcy nawet pod względem religijnym, za co zyskali względny pokój, dobrobyt a nawet pomyślność dla kraju, co oczywiście źle odbiło się na wierze i moralności narodu.. Manasses nie tylko rozpowszechniał obcą religię, ale nadgorliwie tępił wyznawców jahwizmu i proroków, a tych którzy pozostali zmuszał do milczenia. Sam król nie zawahał się budować ołtarzy obcym bogom na terenie świątyni jerozolimskiej, nawet swego syna złożył w ofierze molochowi. Deprawacja religijno-moralna zalewała cały kraj, a wśród przywódców szerzyły się synkretyzm i sceptycyzm. Zaś lud prosty skłaniał się do wierzeń pogańskich, które nie nakładał, tak jak wiara w jednego boga żadnych zobowiązań moralnych. Owocowało to bałaganem w dziedzinie obyczajów, wyzyskiem, niesprawiedliwością, aż do pospolitego rozboju i mordów.
Sytuację opanowali jednak zwolennicy religii Mojżeszowej i opierając się na ludzie wiernym dynastii Dawida wprowadzili ośmiu-letniego Jozjasza na tron, za czasów małoletniości króla rządziła rada. Gdy król osiągnął pełnoletniość, rozpoczął reformę religijną i polityczną próbę uniezależnienia się od okupanta.
Takie były czasy młodości i początków działalności proroka Jeremiasza. Jednak, niestety, przedwczesna śmierć króla stała się klęską reform i początkiem końca narodu wybranego. To, co najgorsze nadchodził ogromnymi krokami. Widział i przeczuwał to Jeremiasz, wielokrotnie dawał temu dowód w swoich słowach i pismach. Jednak, niestety nie znalazł posłuchu, a wręcz odwrotnie niechęć i prześladowanie, co jeszcze bardziej podkreślało tragizm jego misji.








