O mądrości Izraela na przykładzie Pieśni nad Pieśniami
„Siedem Ksiąg Pisma Św. Starego Testamentu: Hioba, Psalmów, Przysłów, Koheleta, Pieśń nad Pieśniami, Mądrości i Syracha określa się nazwą Ksiąg dydaktycznych albo mądrościowych” – tak zaczyna swoją książkę poświeconą analizie tej bardzo ważnej części Biblii śp. Ks. Edward Zawiszewski. Po rzucie oka, przed miesiącem na poezję Psalmów, zajrzyjmy do innej księgi i na jej przykładzie wsłuchajmy się w słowa mądrości Izraela. Przewodnikiem niech nam będzie Międzynarodowy Komentarz do Pisma św. Pieśń nad Pieśniami M.Timothea Elliott, Warszawa 2000, s. 781-785.
Wątpliwości.
Postawmy sobie na początek kilka pytań;
Jak to się stało, że utwór poetycki sławiący miłość fizyczną człowieka został włączony do Biblii? Przecież wielu zaraz zakrzyknie , że to erotyk, że to skandal itd…
Dlaczego ktoś miałby czytać i rozważać tekst, który wydaje się nie mieć żadnego przesłania religijnego?
Przecież nie występuje w nim żaden z wielkich tematów ani motywów biblijnych: wybranie, przymierze, proroctwo, zbawienie, czy Prawo.
Nie zawiera wyraźnej nauki moralnej, co więcej, nie wymienia nawet imienia Boga!
Jak można powiedzieć, że to najpiękniejsza księga Pisma świętego?
Jak więc księga ta może głosić słowo Boże? Jakie objawienie Boże może kryć się w płomiennych dialogach i bardzo zmysłowych obrazach?
Cóż można dzięki niej zyskać w sensie wzbogacenia swego rozumienia siebie i wiary? Co wnosi ona do służby Bożej?
I czy w ogóle kościół to miejsce, by ją czytać?
Takich pytań można by było mnożyć w nieskończoność…
Czym jest ta księga i dlaczego tak inspiruje od wieków wielu?
Pieśń nad Pieśniami jest jedną z najkrótszych ksiąg ST. Składa się zaledwie ze stu siedemnastu wersetów podzielonych na osiem krótkich rozdziałów, ale zalicza się ją, jak sugeruje sam jej tytuł do najbardziej niezwykłych i najpiękniejszych ksiąg Biblii.
Pieśń nad Pieśniami, tak jak i marność nad marnościami, to hebrajski sposób wyrażenia stopnia najwyższego i komentatorzy przez wszystkie wieki, omawiając tę księgę, posługiwali się w stosunku do niej pochwałami. Na przykład rabin Skiba pod koniec I w zauważał: „Cały świat nie jest wart tego dnia, w którym Izrael otrzymał Pieśń nad Pieśniami. Wszystkie pisma są święte, lecz Pieśń nad Pieśniami to świętość nad świętościami ”. Inny zaś rabin komentował: „ Jeśliby Bóg nie dał Izraelowi Tory, Pieśń nad Pieśniami wystarczyłaby, by władać Wszechświatem”.
Czy tylko miłość dwojga kochanków jest treścią Księgi?
Przewodnim tematem tej księgi jest miłość, najwyższy i najpełniejszy wyraz ludzkiego serca. Jej scenerią jest wiosna, która już sama w sobie stanowi metaforę rozwijającej się miłości młodej pary.
Czytelnik natychmiast zauważy, iż Pieśń nad Pieśniami jest poetyckim utworem lirycznym, napisanym (być może przez króla Salomona przed 3 tysiącami lat), w formie dialogu. Do niej należy pierwsze i ostatnie słowo. Tekst zaczyna się w gruncie rzeczy od jej namiętnej inwokacji: „Niech mnie ucałuje pocałunkami swych ust” (1,2), a kończy równie żarliwym wezwaniem: „Biegnij miły mój” (8,14). Podczas, gdy Oblubieniec jest często nieobecny, ona pojawia się w każdej scenie, a wydarzenia, myśli i uczucia przedstawia się z jej punktu widzenia. Wszystkie wersety, z wyjątkiem zaledwie ośmiu, wypowiadane są przez nią, do niej lub o niej.
Powtórzenie jest jedną z najbardziej charakterystycznych cech Pieśni nad Pieśniami. Oblubieńcy obdarzają się wzajemnie coraz to nowymi imionami i wielokrotnie je powtarzają. On jest „moim miłym”, „umiłowanym moim”, „ukochanym moim”, „którego miłuje dusza moja”, „ umiłowanym mej duszy”, „królem” i „przyjacielem”; ona zaś „najpiękniejszą z niewiast”, „piękną mą”, „przyjaciółką moją”, „moją gołąbką”, „oblubienicą”, „ siostrą mą, oblubienicą”, „moją nieskalaną”, „którą mieszka w ogrodach”.
Kilka motywów przytacza się w niekończących się wariacjach: obecność i nieobecność; poszukiwanie i znajdowanie; pragnienie i wzajemne posiadanie; głos ukochanej czy ukochanego, sen i przebudzenie, jedzenie i picie; czy wreszcie niezwykłość ukochanej osoby. Motywy te są rozwijane za pomocą żywych obrazów, przemawiających do wyobraźni i zmysłów wzroku, słuchu, smaku, węchu i dotyku.
Znaczenie i nauka Pieśni nad Pieśniami.
Jak ją rozumieć? Jak ją odczytać ? Zapytajmy najpierw Ojców Kościoła?
Gdy interpretacja alegorystyczna znalazła zastosowanie w komentarzach wczesnochrześcijańskich, postaci przeszły pewną ewolucję. Oblubieńcem stał się Chrystus, a Kościół – Oblubienicą.
Alegorię tę rozwinął Orygenes w komentarzu, który wpływa na innych komentatorów. Pieśń nad Pieśniami stała się ulubionym tekstem wczesnych Ojców Kościoła w rozwijaniu eklezjologii. Ukazywała ona świeżą miłość na tle nowego stworzenia, wspaniałomyślną i wierną miłością oblubieńczą, która jest doskonale wzajemna. Orygenes również dopuszczał możliwość rozumienia pod postacią Oblubienicy indywidualnej duszy człowieka. Interpretację te podjęli później Grzegorz z Nyssy, a Ambroży zastosował do Najświętszej Maryi Panny. W średniowieczu następuje największy rozkwit komentarzy do Pieśni nad Pieśniami. W okresie tym powstało ponad sto poważnych studiów nad nią. Św. Bernard z Clairwaux poświęcił Pieśni nad Pieśniami 86 kazań, interpretując ją jako dialog między Chrystusem i duszą. Tradycja cysterska przychylała się do interpretacji mistycznej. Hugon od św. Wiktora oraz wielu innych odnosili Pieśń nad Pieśniami do Maryi.
Historia duchowości chrześcijańskiej czerpała z Pieśni nad Pieśniami wiele inspiracji. Często posługiwali się nią autorzy traktatów o modlitwie. Św. Teresa z Avila, Św. Jan od Krzyża i Luis de Leon napisali na jej temat komentarze duchowe, a inni, np. św. Franciszek Salezy i św. Teresa z Lisieux, obszernie komentowali ją w sowich pismach.
Od najwcześniejszych czasów Kościół włączył czytania z Pieśni nad Pieśniami do liturgii świąt ku czci Najświętszej Maryi Panny i wykorzystywał tego rodzaju odniesienia w rozwoju mariologii.
Do tych interpretacji wrócił po prawie dwóch tysiącach lat Jan Paweł II, kiedy na początku swego pontyfikatu w środowych katechezach, rysując jak by program, najważniejszych spraw swego pontyfikatu, mówił o teologii ciała ludzkiego, ciała mężczyzny i kobiety, kiedy wreszcie miłości ludzkiej, przywrócił należną jej od wieków świętość i piękno jako daru i uczestnictwie w miłości samego Boga. (Jan Paweł II Mężczyzną i niewiastą stworzył ich Rzym 1980).
Dajmy się porwać jej pięknu, tajemnicy i głębi…








